Aktualności

Zakresu zastosowania art. 146 ust. 6 Pzp nie można rozciągać na jakiekolwiek błędy zamawiających popełnione w toku postępowań

Krajowa Izba Odwoławcza w Wyroku z dnia 10 listopada 2015 r. KIO 2354/15 wskazała iż zamawiający są uprawnieni przy unieważnieniu prowadzonych postępowań na podstawie przepisu art. 93 ust. 1 pkt 7 pzp do powoływania się na wady postępowania, które miały lub mogły mieć wpływ na wynik prowadzonego postępowania, czyli na okoliczności, z powodu których Prezes UZP mógłby wystąpić o unieważnienie umowy zwartej w wyniku jego przeprowadzenia. 
Z art. 93 ust. 1 pkt 7 pzp wynika, że zamawiający ma obowiązek unieważnienia postępowania, jeżeli postępowanie obarczone jest wadą, która, po pierwsze – jest niemożliwa do usunięcia, po drugie – uniemożliwia zawarcie umowy niepodlegającej unieważnieniu. Stąd wskazuje się również w orzecznictwie, że konieczne jest wystąpienie związku przyczynowego pomiędzy zaistniałą wadą a niemożnością zawarcia ważnej umowy. Przy czym należy tu brać pod uwagę zarówno wady postępowania stypizowane w art. 146 ust. 1 pzp, jak i wady postępowania polegające na dokonaniu przez zamawiającego czynności lub zaniechania dokonania czynności z naruszeniem przepisu ustawy, które miało lub mogło mieć wpływ na wynik prowadzonego postępowania, a więc mieszczące się w klauzuli art. 146 ust. 6 pzp.
W ocenie składu orzekającego Izby choć art. 146 ust. 6 pzp zawiera klauzulę generalną, nie oznacza to, że zakres zastosowania tego przepisu można rozciągać na wszelkie stany faktyczne obejmujące jakiekolwiek błędy zamawiających popełnione w toku prowadzonych postępowań o udzielenie zamówień publicznych. Zasadą jest bowiem, że wszczęte postępowanie ma doprowadzić do wyłonienia najkorzystniejszej oferty, a nie zakończyć się unieważnieniem. Skoro w aktualnym stanie prawnym literalne brzmienie art. 146 ust. 1 pkt 1 - 6 pzp, do którego odsyła art. 93 ust. 1 pkt 7 pzp, co do zasady zawiera wąski i ścisły katalog wad postępowania, które miałyby uprawniać zamawiających do jego unieważnienia, należy zachować daleko idącą ostrożność przy powoływaniu się na zaistnienie wady objętej klauzulą generalną z art. 146 ust. 6 pzp. W toku prowadzonych postępowań o udzielenie zamówień publicznych zamawiający popełniają błędy, naruszając przy tym przepisy ustawy pzp, jednak nie w każdym przypadku powoduje to powstanie wady rzutującej na ważność umowy w sprawie zamówienia publicznego. Tym bardziej niedopuszczalna jest wykładnia rozszerzająca klauzuli generalnej zawartej w art. 146 ust. 6 pzp, która pozwalałby zamawiającym na unieważnienie postępowania z powołaniem się jakiekolwiek wady prowadzonych przez nich postępowań. Mogłoby to wprost prowadzić do zagrożenia przestrzegania zasady prowadzenia postępowania z zachowaniem uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców, szczególnie w sytuacji, gdy stwierdzenie wad postępowania miało miejsce już po ujawnieniu listy wykonawców, którzy mogą uzyskać dane zamówienie. Stąd stwierdzona przez zamawiających wada postępowania musi być nie tylko niemożliwa do usunięcia, ale wskazywać na dokonanie czynności lub zaniechanie jej dokonania w tym postępowaniu ze wskazaniem takiego naruszenia konkretnego przepisu lub przepisów ustawy pzp, które rzeczywiście, a nie jedynie hipotetycznie, miało lub mogło mieć wpływ na jego wynik.
 
Treść Wyroku

Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy – Prawo zamówień publicznych oraz projekt ustawy o umowach koncesji na roboty budowlane lub usługi

W dniu 27.10.2015 r. Rada Ministrów przyjęła projekty ustaw przedłożone przez Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych: projekt ustawy – Prawo zamówień publicznych oraz projekt ustawy o umowach koncesji na roboty budowlane lub usługi.

Przedmiotowe projekty stanowią wdrożenie do polskiego porządku prawnego trzech dyrektyw Parlamentu Europejskiego i Rady:

  1. 2014/24/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zamówień publicznych, uchylającej dyrektywę 2004/18/WE (Dz. Urz. UE L 94 z 28.03.2014, str. 65);
  2. 2014/25/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie udzielania zamówień przez podmioty działające w sektorach gospodarki wodnej, energetyki, transportu i usług pocztowych, uchylającej dyrektywę 2004/17/WE (Dz. Urz. UE L 94 z 28.03.2014, str. 243);
  3. 2014/23/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie udzielania koncesji (Dz. Urz. UE L 94 z 28.03.2014, str. 1).

Nowa ustawa – Prawo zamówień publicznych ma na celu kompleksowe uregulowanie materii zamówień publicznych oraz stworzenie mechanizmów umożliwiających najbardziej efektywne wykorzystanie środków publicznych, a także umożliwienie wykorzystania zamówień publicznych jako środka do realizacji przez państwo określonych celów i polityk (innowacyjność, walka z wykluczeniem społecznym, ochrona środowiska itp.). Ponadto, w związku z tym, że z udzielaniem zamówień publicznych wiąże się zazwyczaj wydatkowanie pieniędzy publicznych o znacznej wartości, projekt ustawy zapewnia warunki do ich skutecznego, przejrzystego i konkurencyjnego wydatkowania. 

Najważniejsze regulacje przewidziane w projekcie ustawy – Prawo zamówień publicznych, związane z implementacją dyrektyw dotyczą:

  1. uproszczenia procedur udzielania zamówień publicznych i ich uelastycznienia, co przyniesie korzyści zarówno zamawiającym jak i wykonawcom, szczególnie małym i średnim przedsiębiorcom;
  2. elektronizacji zamówień publicznych i wprowadzenia obowiązkowej komunikacji elektronicznej pomiędzy zamawiającym a wykonawcami;
  3. promowania i realnego wykorzystywania pozaekonomicznych celów zamówień publicznych takich jak ochrona środowiska, integracja społeczna czy wspieranie innowacyjności;
  4. zapewnienia lepszego dostępu do rynku małym i średnim przedsiębiorcom;
  5. uproszczenia procedur przy udzielaniu zamówień społecznych oraz niektórych innych usług np. prawnych, hotelarskich, gastronomicznych, kulturalnych, zdrowotnych itp.;
  6. uwzględnienia w zamówieniach publicznych zagadnień związanych z przestrzeganiem prawa pracy, prawa ochrony środowiska oraz zabezpieczenia społecznego poprzez m.in. przewidzenie przesłanek wykluczenia wykonawcy;
  7. zwiększenia pewności prawnej w zakresie dopuszczalnej modyfikacji umowy poprzez wdrożenie do polskiego prawa wszystkich przesłanek dopuszczalności zamiany umowy wynikającej z orzecznictwa TSUE i postanowień dyrektyw unijnych.

Projekt ustawy Pzp wprowadza również zmiany niezwiązane z wdrożeniem dyrektyw, w zakresie:

  1. kontroli zamówień publicznych prowadzonej przez Prezesa UZP;
  2. kompetencji i zadań wykonywanych przez Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.

Celem drugiego projektu ustawy opracowanego przez Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, tj. projektu ustawy o umowach koncesji na roboty budowlane lub usługi jest ograniczenie niepewności prawnej przy przyznawaniu koncesji oraz sprzyjanie publicznym i prywatnym inwestycjom w infrastrukturę i usługi strategiczne, przy zapewnieniu najlepszego stosunku jakości do ceny, w tym ułatwienie realizacji projektów w formule partnerstwa publiczno - prywatnego. Nowe regulacje zwiększają pewność prawa i ułatwiają wykonawcom dostęp do rynku koncesji, są ukierunkowane na zwiększenie przejrzystości i uczciwości w postępowaniach o udzielenie koncesji w szczególności poprzez ograniczenie arbitralności działań zamawiających.

Najważniejsze regulacje przewidziane w projekcie ustawy o umowach koncesji na roboty budowlane lub usługi dotyczą:

  1. uproszczenia procedur postępowania o zawarcie umowy koncesji i ich uelastycznienia.
  2. promowania i realnego wykorzystywania pozaekonomicznych celów w zakresie zawierania umów koncesji na roboty budowlane lub usługi, takich jak: ochrona środowiska, integracja społeczna czy wspieranie innowacyjności;
  3. rozszerzenia zakresu przedmiotowego i podmiotowego ustawy, w tym rozszerzenia zakresu podmiotowego stosowania koncesji na roboty budowlane lub usługi na zamawiających sektorowych;
  4. ukształtowania środków ochrony prawnej w postępowaniach w sprawie zawarcia umowy koncesji na roboty budowlane lub usługi w sposób analogiczny do mających zastosowanie w zamówieniach publicznych;
  5. modyfikacji, rozwiązania umowy koncesji;
  6. powierzenia Prezesowi Urzędu Zamówień Publicznych właściwości w sprawach umów koncesji na roboty budowlane lub usługi oraz określanie zadań i sposobu realizacji kompetencji w zakresie tego rodzaju;
  7. wprowadzenia nowych gwarancji ustawowych dotyczących m.in. konieczności publikacji ogłoszeń, eliminowania konfliktów interesów, opisu przedmiotu zamówienia nie godzącego w uczciwą konkurencję,  opisania procedury udzielania koncesji, kwalifikacji podmiotowej do udziału w postępowaniu, oraz dostępu do środków odwoławczych.

Projekt ustawy – Prawo zamówień publicznych przyjęty przez Radę Ministrów uwzględniający przyjęte uwagi

Projekt ustawy o umowach koncesji na roboty budowlane lub usługi przyjęty przez Radę Ministrów uwzględniający przyjęte uwagi i autopoprawkę

 

Źródło: Urząd Zamówień Publicznych

Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter

Jaka opłata od skarg na wyrok KIO?

Jeśli skarga na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej dotyczy wyroku wydanego w sprawie kilku połączonych do wspólnego rozpoznania odwołań, powstaje wątpliwość, czy opłata od niej powinna zostać ustalona jako pięciokrotność wpisu od jednego odwołania, czy też od każdego z odwołań, którego dotyczył zaskarżony wyrok. Zagadnienie to pojawiło się w ramach postępowania przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Wyrok wydany przez ten sąd (sygn. akt XXIII Ga 814/15, niepublikowany) nie rozwiewa jednak powyższych wątpliwości.

 

W lipcu br. Sąd Okręgowy w Warszawie w ramach rozpoznania skarg na wyrok Krajowej Izby Odwoławczej analizował zagadnienie wysokości opłaty sądowej w sprawach odwołań połączonych do wspólnego rozpoznania. Do Sądu wpłynęły dwie skargi wykonawców, które dotyczyły wyroku KIO w sprawach trzech odwołań połączonych do wspólnego rozpoznania. 

Wykonawcy niezadowoleni z rozstrzygnięcia KIO wnieśli - każdy w jednym piśmie (dokumencie) - skargi na rozstrzygnięcia KIO dotyczące kilku spraw zainicjowanych odrębnymi odwołaniami. Od skarg na wyrok KIO w zakresie kilku odwołań uiścili opłatę w wysokości pięciokrotności wpisu od jednego odwołania.

 

Powyższy sposób wyliczenia wartości wpisu od odwołania został zakwestionowany przez uczestnika postępowania skargowego, który podniósł, że każde z odwołań objęte skargą stanowiło odrębną sprawę przed KIO i zostało opatrzone odrębną sygnaturą. Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych od skargi na wyrok KIO pobiera się opłatę stałą w wysokości pięciokrotności wpisu wniesionego od odwołania w sprawie, której dotyczy skarga. Odwołania stanowiły zaś odrębne sprawy, które zostały rozpoznane łącznie na podstawie art. 189 ust. 1 ustawy Prawo zamówień publicznych.

 

W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że przepisem o podobnym znaczeniu na gruncie procesu cywilnego jest art. 219 kpc, zgodnie z którym sąd może zarządzić połączenie kilku oddzielnych spraw toczących się przed nim w celu ich łącznego rozpoznania lub także rozstrzygnięcia, jeżeli są one ze sobą w związku lub mogły być objęte jednym pozwem. Na gruncie kpc nie budzi wątpliwości, że połączenie kilku oddzielnych spraw do łącznego rozpoznania nie skutkuje zwolnieniem od uiszczenia opłaty sądowej za każdą z nich. W przypadku dwóch spraw wywołanych wniesieniem odrębnych pozwów opłatę od apelacji dotyczącej wyroku wydanego po łącznym ich rozpoznaniu uiszcza się odrębnie od każdej z tych spraw.

 

W ocenie Sądu Najwyższego (postanowienie SN z dnia 23 października 2002 r., sygn. IV CK 1/02) połączenie spraw w trybie art. 219 kpc ma jedynie charakter techniczny i nie odbiera tym sprawom samodzielności; prowadzi wprawdzie do ich łącznego rozpoznania i może prowadzić także do ich łącznego rozstrzygnięcia w jednym orzeczeniu, jednakże z koniecznością osobnego rozstrzygnięcia każdej z połączonych spraw.

 

W wyroku z dnia 20 lipca 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził, że zgodnie z art. 3 ww. ustawy o kosztach opłacie podlega pismo. Pismem podlegającym opłacie były poszczególne skargi. Niezależnie zatem od tego, czy daną skargą zaskarżony został wyrok KIO wydany w postępowaniu wywołanym jednym odwołaniem, czy w większej liczbie spraw wywołanych kilkoma odwołaniami rozpoznanymi łącznie przez KIO (którym nadano różne sygnatury), od każdej skargi pobierana jest jedna opłata. Według sądu jedynie w sytuacji, w której skarżący wniósłby od każdego rozstrzygnięcia odwołania zawartego w wyroku KIO odrębną skargę, każda z nich podlegałaby odrębnej opłacie. 

 

Taka interpretacja opiera się na rozumieniu wyrażenia „pismo” w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w znaczeniu technicznym (jako jednego dokumentu). Powyższe stanowisko jest jednak niezgodne z dominującym w orzecznictwie stanowiskiem, iż użyte w art. 3 ww. ustawy pojęcie „pismo” należy interpretować w funkcjonalnym znaczeniu tego słowa, a więc jako czynność procesową (środek odwoławczy) sporządzoną w formie pisma procesowego, nie zaś w znaczeniu technicznym (jednego dokumentu). Taka wykładnia oznacza, że jedno pismo w znaczeniu technicznym (dokument) może obejmować kilka czynności procesowych (środków odwoławczych) dokonanych w formie pisemnej (por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 14 maja 2013 r. sygn. akt III AUz 62/13; postanowienie SN z dnia 29 stycznia 2008 r., sygn. akt. II PZ 69/07; postanowienie SN z dnia 21 listopada 2007 r., sygn. akt IPZ 18/17; postanowienie SN z dnia 12 października 2007 r., sygn. akt I PZ 19/07).

 

W konsekwencji - w mojej ocenie - uzasadnienie zawarte w wyżej wymienionym wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie jest nielogiczne i nieprzekonujące. Sąd Okręgowy uzasadnił prawidłowość wniesienia opłaty od skargi w oderwaniu od powołanego wyżej orzecznictwa odnośnie funkcjonalnego rozumienia pojęcia pisma z art. 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Niestety, sprawia to, że nadal pozostaje niepewność, czy inne sądy podobnie będą ustalały wysokość opłaty od skargi na wyrok KIO, czy też ustalą opłatę w wysokości pięciokrotnego wpisu od każdej ze spraw zainicjowanych odwołaniami, w których wydano wyrok KIO i których dotyczy skarga. 

 

Moim zdaniem, właściwa jest interpretacja, iż opłata powinna być wniesiona od każdej ze spraw, w której wniesiono odwołanie. Jeśli zatem były 3 odwołania, opłata powinna wynosić 3 x 5 x opłata od odwołania, chyba że skarga dotyczy rozstrzygnięcia wyroku KIO tylko w zakresie niektórych odwołań.

 

Źródło wpisu: eurozamowienia.pl

Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter

Gmina nie zapłaci podwykonawcy za upadłego wykonawcę

W dniu 10 lipca 2015 r. Sąd Najwyższy podjął Uchwałę w któej stwierdził, iż w razie odstąpienia przez wykonawcę od umowy o roboty budowlane, zawartej z podwykonawcą, inwestor nie ponosi odpowiedzialności na podstawie art. 647[1] § 5 k.c.

Jest to w mojej ocenie dość bezpecednsowa Uchwała i może wykrewać nowy tręd w relacjach z podwykoncami. Może równiez zaburzyć bezpieczeństwo podwykonawców biorących udział w realizacji zamówienia publicznego. 

Przypomnijmy, że w dniu 24 grudnia 2013 r. weszła w życie ustawa z dnia 8 listopada 2013 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych (Dz. U z 2013r., poz. 1473), która wprowadziła do ustawy Pzp przepisy regulujące zagadnenie podwykonastwa. Celem tych przpisów było uregulowanie statusu podwykonawców, jak również swoiste zabezpieczenie ich przed niewypłacalnymi wykonawcami.

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2015 r. Sygn. III CZP 45/15

Więcej tutaj

Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter

image-11

Profesjonalne doradztwo i obsługa zamówień publicznych