Aktualności

Konsultacje społeczne prowadzone przez Komisję Europejską w sprawie zamówień publicznych i własności intelektualnej

Zachęcamy do udziału w prowadzonych przez Komisję Europejską konsultacjach dotyczących powiązania kwestii zamówień publicznych z ochroną praw własności intelektualnej. Prowadzone konsultacje mają służyć zdiagnozowaniu ewentualnych problemów występujących w tym obszarze i potencjalnemu opracowaniu przez KE adekwatnych wytycznych. Do udziału w badaniu zaproszone są wszystkie podmioty posiadające doświadczenie w omawianej dziedzinie a w szczególności: zamawiający i wykonawcy, stowarzyszenia organów lub podmiotów publicznych, organizacje zawodowe, uczelnie wyższe, instytuty badawcze, ośrodki analityczne, organizacje społeczeństwa obywatelskiego, przedsiębiorstwa, stowarzyszenia przedsiębiorstw, sektor zdrowia, zrzeszenia pracowników oraz osoby prywatne. 

Szacunkowy czas wypełnienia formularza: 15-20 minut.

Termin konsultacji upływa 7 lipca 2015.

Więcej informacji na stronie UZP

Udostępnij

Submit to Facebook

Budimex zbuduje obwodnicę Ostródy

Zapadł wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie skarg Salini i Astaldi dotyczącej niekorzystnych dla nich orzeczeń KIO przy przetargu na budowę obwodnicy Ostródy w ciągu dróg S7 i DK-16. Tym samym najbliżej podpisania umowy jest konsorcjum Budimeksu.

Krajowa Izba Odwoławcza nakazała odrzucić ofertę konsorcjum Salini, wybraną przez GDDKiA jako najkorzystniejszą. Powodem była skarga Budimeksu, który cenę ujętą w ofercie włoskiego wykonawcy uznał za rażąco niską. Z kolei Astaldi przegrało w sprawie przygotowania dokumentacji, która powstała nie w oparciu o materiały inwestora, co było niezgodne z wymaganiami GDDKiA. Wyroki sądu oznaczają odrzucenie ofert włoskich wykonawców i pozwalają GDDKiA podpisać umowę z Budimeksem.

Oferta konsorcjum Budimex i Ferrovial Agroman miała wartość 1,318 mld zł, z kolei budżet GDDKiA na to zadanie wynosił 1,452 mld zł. Oferta Salini z rażąco niską ceną miała wartość prawie 996 mln zł. Teraz dokumenty złożone przez Budimex muszą przejść kontrolę Prezesa UZP, co pozwoli GDDKiA podpisać umowę z wykonawcą obwodnicy.

Źródło: Rynek Infrastruktury

Udostępnij

Submit to Facebook

Zamawiający rzadko sięgają po klauzule społeczne

W przetargach nie stosuje się klauzul społecznych, mimo że miała do tego zachęcić ostatnia nowelizacja prawa zamówień publicznych. Tracą na tym wszyscy - mówili uczestnicy debaty zorganizowanej przez NSZZ "Solidarność" i Fundację CentrumCSR.PL.

Ostatnia nowelizacja pzp, która wprowadziła tzw. klauzulę społeczną stawiającą wymóg zatrudniania przez oferentów na umowę o pracę, tam gdzie jest to uzasadnione przedmiotem zamówienia oraz uwzględnienie płacy minimalnej przy wyliczaniu kosztów pracy, miała położyć kres umowom śmieciowym i zaniżaniu kosztów pracy przy szacowaniu ceny zamówienia.

Jednak, jak wynika z debaty "Okrągły stół na temat zrównoważonych zamówień publicznych", tak się nie stało.
Podczas debaty zaprezentowano wstępne wyniki monitoringu stosowania klauzul społecznych dotyczących zatrudniania na umowy o pracę przy rozstrzyganiu przetargów w administracji samorządowej. Przeprowadziła go Fundacja CentrumCSR.PL.

"Wstępne wyniki monitoringu są bardzo przykre, choć nie zaskakujące. (…) Skala stosowania klauzul jest bardzo mała" - mówił Tadeusz Joniewicz z Fundacji. Dodał, że Fundacja przeanalizowała m.in. 213 zamówień publicznych ogłoszonych w Warszawie i znalazła w nich tylko pięć klauzul społecznych.

Stosowanie klauzul społecznych w urzędach centralnych sprawdził z kolei "Tygodnik Solidarność".

"Zwróciliśmy się do 80 podmiotów w kraju, w tym ministerstw, KPRM, ZUS, urzędów i wojewódzkich komend policji, z pytaniem, czy stosują klauzule społeczne. (…) To te instytucje, które powinny świecić przykładem. Okazało się, że świadomość urzędników była zerowa, zasięgali wiedzy dopiero po zapytaniu.

Nowelizacja dała możliwość (stosowania klauzul) i z tej możliwości się nie korzysta" - podsumował tę akcję redaktor naczelny tygodnika Jerzy Kłosiński.

Wyniki monitoringu okazały się zgodne z doświadczeniami biorących udział w debacie reprezentantów pracowników branży ochrony i sprzątania, którzy realizują zamówienia publiczne.

"Branże ochrony i sprzątania są bardzo mocno uzależnione od zamówień publicznych. Branża ochrony to 250 tys. pracowników, branża sprzątania - ok. 400 tys. W przypadku ochrony 40 proc. rynku stanowią zamówienia publiczne, w przypadku sprzątania sięga to 60-70 proc. Średnia płaca w tej branży to 6 zł brutto za godzinę" – poinformował Michał Kulczycki z NSZZ Solidarność Pracowników Firm Ochrony, Cateringu i Sprzątania. Jak powiedział, w ponad 99 proc. o wyborze oferty decyduje najniższa cena, a najniższa stawka, jaką zarejestrowała "Solidarność" to 2.35 zł za godzinę. W rezultacie - jak mówił - pracownicy branży pracują średnio po 300-350 godzin miesięcznie, a rekordziści dobijają do 600 godzin. (Standardowa liczba godzin pracy w miesiącu to ok. 180 godzin.)
"Miesiąc w ogóle ma 720 godzin. (…) Tak się nie da pracować, a ci ludzie mają też rodziny" - opisywał Kulczycki.

Jak podnosili w debacie przedstawiciele pracodawców branży ochroniarskiej, to system zamówień publicznych wymusza dziś taki sposób zatrudniania pracowników.

"Zostałem wypchnięty z rynku zamówień publicznych, bo zatrudniałem na umowy o pracę. W takim wypadku nie da się zejść poniżej stawki 12.50 zł za godzinę, a konkurencja dawała 5 zł. Utrzymuję się tylko dzięki kontraktom z międzynarodowych koncernów, bo one zwracają na to uwagę" - relacjonował jeden z uczestników, którzy przedstawił się jako właściciel dużej firmy ochroniarskiej.

"Pracodawcy też są zainteresowani, aby szczególnie publiczne pieniądze porządkowały rynek pracy. Rynek pracy w Polsce jest niezwykle chory i ta sytuacja się pogarsza. 140 mld zł publicznych pieniędzy przeznaczonych na kontrakty publiczne to ogromny stabilizator tego rynku i ogromna szansa dla nas, aby te niedobre trendy zacząć odwracać" - dodał Marek Lewandowski z Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

Uczestnicy debaty zastanawiali się także, jak zmienić tę niekorzystną sytuację. Padały pomysły poprawiania prawa, a także egzekwowania już istniejących przepisów i wymaganie od odpowiednich instytucji, takich jak prokuratura i Państwowa Inspekcja Pracy egzekwowania prawa. Podkreślono także wagę zorganizowania pozytywnej kampanii społecznej, która uświadomiłaby zamawiającym i pracodawcom korzyści ze stosowania klauzul. (PAP).

Źródło: www.zamowienia-publiczne.lex.pl

Udostępnij

Submit to Facebook

image-11

Profesjonalne doradztwo i obsługa zamówień publicznych